Zło ta polska jesień.


W tym roku pogoda nas nie rozpieszcza


Deszcze, jeden orkan, drugi orkan, znowu deszcze i mokre liście na ścieżkach.

Nawet jeśli można było się zachwycić kolorami jesieni, to trwało to krótko i znowu prognozy straszyły wiatrami i deszczem. I tylko grzybiarze mówią, że to był dobry sezon. Ptaki same nie wiedziały czy już się wybierać w długą podróż czy jeszcze poczekać i podtuczyć się na naszych stawach przed podniebną drogą. W lesie drzewa po pierwszym orkanie pochylały się często na wschód a wiele zostało wyrwanych z korzeniami. Pracownicy leśni mówią, że przynajmniej do końca roku będą usuwać najpilniejsze wiatrołomy. A przypadki wymagające natychmiastowej interwencji, ponieważ groziły gwałtownym upadkiem drzewa,  czy  jakiejś  budowli  na  drogę są  często  usuwane  przez  niezawodną  i nadzwyczaj fachową Straż Pożarną z Milicza.

11 listopada 2017


Piąta pora roku

Zło ta polska jesień.

Brązowo – żółta jesień w Dolinie Baryczy

Dolina Baryczy w kolorze grzybowym

Kolorowa jesień pod szarą pliszką.

Pomiędzy jesienią a zimą

Z serii: Kolory Doliny Baryczy – cztery pory roku