Kolorowa jesień pod szarą pliszką.


„Każda pliszka swój ogonek chwali”


Od kilku lat na placu rekreacyjno – sportowym przybyło nam około dwóch tysięcy roślin.

Lasy dookoła Rudy Milickiej trochę zostały przerzedzone, pewnie ze względu na planową wycinkę, natomiast zdecydowanie zagęszcza się roślinność, też w sposób planowy, naszego centrum rekreacyjnego. Od początku mieszkańcy posadzili około dwóch tysięcy roślin. Całe szpalery róż, duża grupa iglaków, krzewy kwitnące wiosną i owocujące jesienią, drzewka pasujące do otoczenia ale też wnoszące odmianę w hodowlanych lasach. Nie wszystkie drzewka się przyjęły, ale były to pojedyncze egzemplarze. Tylko ostatniej jesieni przybyło nam blisko 100 roślin. Ostatnie kilkadziesiąt roślin sadziła pani sołtys razem z panem Henrykiem i codziennie przybywało nam coś nowego. Pomyślimy jeszcze o budkach lęgowych dla ptaków i „hotelach” dla owadów zapylających, a na wysokich drzewach warto zawiesić budki dla nietoperzy, które teraz wciskają się pod dachówki naszych domów. Wygląd naszego placu „Pod szarą pliszka” uzasadnia powiedzenie, że każda pliszka swój ogonek chwali.

Ostatnie zdjęcie – to zagadka dla mieszkańców R.M. – proszę zastanowić się, gdzie zostało zrobione?

21 października 2016


Przed zimą warto przypomnieć piękną jesień

W Rudzie Milickiej zakwitły róże

Piąta pora roku

Zło ta polska jesień.

Brązowo – żółta jesień w Dolinie Baryczy

Dolina Baryczy w kolorze grzybowym

Kolorowa jesień pod szarą pliszką.

Pomiędzy jesienią a zimą

Z serii: Kolory Doliny Baryczy – cztery pory roku