Dlaczego trudno polubić turystów?


A może to nie są prawdziwi turyści?


Po ostatnim najeździe niedzielnym, którego intensywność ale przede wszystkim jakość (zob. http://rudamilickabarycz.pl/kategoria.php?artykul=120&kat=2) tych „odwiedzin” była dla nas zaskoczeniem - dopiero w poniedziałek, 14 kwietnia, zobaczyliśmy nasz plac pod wiatami.

Nie jest tak, że zdecydowanie nie lubimy turystów, ale ślady które po sobie zostawiają za każdym razem przejmują nas grozą, a tego, co tam się działo ostatnio żadne zdjęcie ani opis nie odda. Wiemy oczywiście, że bywają prawdziwi turyści i takich zapraszamy, informujemy, doradzamy trasy mniej doświadczonym itd. Jednak w niedzielę to był „najazd dzikich”.

Śmieci pozostawione po sobie to często standard. Mimo, że nie mamy żadnych zatrudnionych służb porządkowych, to o ile śmieci lądują w koszach ten stan tolerujemy i sprzątamy sami. Choć wydaje się, że  jeśli butelki, tacki i wiele innych akcesoriów grillowych turyści przynieśli to nic nie stoi na przeszkodzie żeby lżejsze o zawarte w nich wiktuały zabrać ze sobą szczególnie wtedy, gdy nic już się w kubłach, rozmieszczonych na placu,  nie mieści. Niestety to tylko nasze oczekiwanie, przekraczające wyobraźnię i poczucie porządku przyjezdnych.

W ostatnią niedzielę nie skończyło się tylko na rozrzuconych wszędzie tackach, butelkach, jednorazowych grillach, plastikowych naczyniach itd. Nasz plac stał się również poligonem ćwiczebnym do dewastacji urządzeń trwałych. Ktoś skacząc po ławce złamał listwy, inny ktoś wyrwał kostki drewniane z podłogi w wiacie układając sobie obok prawdopodobnie tor do skoków, pod murowanym grillem wrzucono wszystkie możliwe śmieci. Na ścieżce rowerowej wzdłuż wiat wyrzucono kopiec pozostałości po grillowaniu a wiatr dokonał reszty rozwiewając po sąsiednich działkach prywatnych. Zawsze jestem zaskoczona potrzebą niszczenia, śmiecenia, hałasowania, lekceważenia wszelkich reguł cywilizowanego zachowania przez tak zwanych „turystów”.

Weszłam na plac i zamiast zrobić zdjęcia zaczęłam nerwowo zbierać śmieci i upychać do kubłów, jak się przestały mieścić „ocknęłam się” i zrobiłam zdjęcia „uporządkowanego” placu – proszę zobaczyć jak wygląda po wstępnych porządkach. Ze ścieżki rowerowej nie zbierałam bo przynajmniej to należy bez wątpienia do gminy, która ścieżkę sprząta, ale tylko mi się wydawało - dzisiaj jechało ścieżką rowerową auto porządkowe jednakże najwidoczniej  śmieci uznano za nasze, wiatr zrobił resztę.

Apel do tzw. „turystów” bez wątpienia nie przyniesie żadnego rezultatu bo był czas na uczenie się kulturalnych nawyków - możemy jedynie  zastanowić się nad przyznawaniem dyplomów tym nielicznym PRAWDZIWYM TURYSTOM.

Poza sprawami kultury wypoczynku pozostaje jednak niemniej ważna, dla nas jako mieszkańców ważniejsza sprawa utrzymania porządku i bezpieczeństwa na terenie, który własnym wysiłkiem i inicjatywą wygospodarowali i urządzili na swoje potrzeby mieszkańcy naszej a także i okolicznych wsi. Teren ten miał być – i do pewnego czasu był – terenem spotkań, odpoczynku po pracy czy niedzielnego, uprawiania sportu, nawet czytelnia na wolnym powietrzu. Pandemia,  z jej wszystkimi ograniczeniami, sprawia, że jest on jeszcze bardziej dla  tych celów przydatny. Jednakże cotygodniowe niekontrolowane, niezabezpieczone przez służby gminne, najazdy pseudo turystów sprawiają, że mieszkańcy czują się tu wręcz zbędni a starsi z nich obawiają się o spokój i bezpieczeństwo przebywania w pobliżu niesfornego tłumu, wdzierającego się niekiedy nawet na posesje prywatne. U siebie, w domu, we własnej wsi czują się obcy i niepotrzebni. Dotyczy to zwłaszcza mieszkańców Stawna, „goszczących” rozwrzeszczanych przybyszów wręcz za płotem swych domostw.

Za porządek i bezpieczeństwo terenu pod administracją gminy, niezależnie od tego, czy jest on jej własnością czy nie odpowiadają służby publiczne. Oczekujemy, że Urząd jak i Pan Burmistrz wystąpią do Rady Sołeckiej i sołtysa z jakimiś propozycjami w tej materii. Chętnie posłużymy – jako najlepiej znający teren i jego problemy z turystyką przez duże i małe ” t” – radą i pomocą. Promocja turystycznych walorów gminy, którą władze mają na uwadze to ważna rzecz, ale pod warunkiem, że zadba się także i o „krajobraz po promocji” i o własnych wyborców i mieszkańców.

Renata Gryglaszewska

14 kwietnia 2021


Dostaliśmy prezent dla naszej biblioteki „Pod Dziwnym ptakiem”

Dlaczego trudno polubić turystów?

Piękno i spokój Rudy Milickiej

Święto przynoszące wspólną radość

Życzenia świąteczno - noworoczne

6 grudnia 2020 r. - Przyjedzie czy nie??

Wybieramy sołtysa roku 2020

Popularny challenge dotarł do Rudy Milickiej

Bezwład administracyjny

Jesteśmy gościnni ale też już zmęczeni.

Spokojnych Świąt Wielkanocnych

Zebranie mieszkańców sołectwa Ruda Milicka

Spokojnych Świąt

Mikołaj jak zwykle w Rudzie Milickiej

Od zebrania do festynu w Rudzie Milickiej

Strategia rozwoju Rudy Milickiej

Pieniądze w pyle Rudy Milickiej.

Zimno, ale jednak wiosna

Najlepsze życzenia Świąteczno – Wiosenne

Ruda Milicka wybrała sołtysa

Sprawozdanie Sołtysa i Rady Sołeckiej Rudy Milickiej

Życzliwości i wzajemnej sympatii

Mikołaj w Rudzie Milickiej

Wyborczy make-up

Otwieramy bibliotekę w Rudzie Milickiej

Szczyt absurdu

Instytucja najwyższego zaufania

Wielkie mycie

Tramwaj na peronie

Konopnicka się myliła

Wielka Sobota w Rudzie Milickiej

Z okazji Świąt Wielkiej Nocy

Wizja dla biblioteki w tramwaju

Osobowość roku 2017

Kiedy rozum śpi

Cieszmy się Świętami Bożego Narodzenia

Przez las echo niosło dźwięk dzwonków

Strzały nad stawami kompleksu Stawno

Ksawery w Rudzie Milickiej

Sołtys Rudy Milickiej dziękuje

Zebranie w Rudzie Milickiej

Co nowego na placu „Pod siwą pliszką”

VI Rajd Druha Bolka w Rudzie Milickiej

Wielka Sobota 2017

Zebranie mieszkańców w Rudzie Milickiej

Od domu do domu

Powitaliśmy 2017 rok

Życzenia świąteczne i noworoczne

3 grudnia w Rudzie Milickiej

Znowu przybyło nam drzew w Rudzie

„Mój region mój dom”

Winien i Ma

Nareszcie mamy swoją wiato-świetlicę!

„Odlotowy” festyn

Wrześniowe zebranie w Rudzie Milickiej

Nasza wiata z kominkiem zakończona

Zebranie wiejskie

Drugi etap budowy wiaty

Mieszkańcom Rudy Milickiej składamy najlepsze życzenia

Refleksje przed i po Wigilii

Projekty realizowane w Rudzie Milickiej w 2015r.

Światełka pod wiatami wieczorem w niedzielę zabłysły w Rudzie Milickiej

Drugie życie dzieła Pana Leona – nasz upór pozwolił odtworzyć dwa domki.

Powstanie Stowarzyszenia Ptasia Kraina w Rudzie Milickiej rok 2012

Nowa strona Rudy Milickiej - http://www.rudamilickabarycz.pl/